Remont roweru. Kupić nowy, czy modernizować stary?

Dodano 27 listopada 2016

Photo credit: jbdodane via Foter.com / CC BY-NC

Aktywnie korzystając z roweru wcześniej czy później nadchodzi ten moment gdy zastanawiamy się nad jego remontem. Mimo że kilka prostych czynności wystarczy, aby mniejszym kosztem przywrócić blask jednośladu to nie zawsze jest on opłacalny. W takiej sytuacji kupno nowego sprzętu jest jak najbardziej słusznym wyborem. Jeśli i ty zastanawiasz się nad odświeżeniem swojego bicykla to przeczytaj ten tekst do końca, a z pewnością rozwiejesz swoje wątpliwości.

O tym, że każdy rower z biegiem czasu zużywa się, a nowe rozwiązania technologiczne zastępują stare wpływając na wygodę oraz bezpieczeństwo użytkowania nie trzeba nikogo przekonywać. Poruszając się kilkunastoletnim sprzętem rychło nadchodzi ten moment gdy zastanawiamy się co robić? Modernizować, czy kupić nowy jednoślad?

Tak na prawdę wszystko zależy od kilku czynników, należą do nich między innymi: budżet, którym dysponujemy, intensywność użytkowania sprzętu, jego zużycie, czas oraz posiadane umiejętności w sytuacji gdy wszelkie prace chcemy wykonać sami.

Budżet. Na nim opiera się istota remontu. Przecież bez niego ciężko będzie coś zrobić, a nowe części czy praca serwisanta kosztuje. Oczywiście pewne rzeczy możemy wykonać sami. Oszczędzimy nie tylko pieniądze, ale też zdobędziemy wiedzę na temat naprawy sprzętu. Będzie to też źródłem ogromnej satysfakcji. Dysponując kwotą sięgającą 200-300 złotych w pierwszej kolejności zwróćmy uwagę na stan napędu, wymieńmy wszystkie linki, sprawdźmy stan hamulców. Zazwyczaj wystarczy wyczyszczenie oraz regulacja, aby nasz bicykl odzyskał dawną sprawność. W dalszej kolejności zwróćmy uwagę na stan ogumienia, a jeśli zajdzie taka potrzeba wymieńmy je. Opony zaraz po hamulcach są ważną składową jednośladu, która znacząco wpływa na poprawę bezpieczeństwa.

W sytuacji gdy na remont chcemy przeznaczyć około 1000 złotych to warto rozważyć zakup nowego sprzętu. Spokojnie znajdziemy fajny rower do codziennego użytku za około 1500 złotych. Dlatego też w takiej sytuacji warto zwiększyć budżet, niż inwestować w stary rower. Oczywiście jeśli jazdę traktujemy jako codzienną przyjemność, a nie sportową rywalizację. O tym troszkę niżej.

Inna kwestia to mentalna więź z rowerem. Zwyczajnie przyzwyczajamy się do posiadanych dóbr. Dlatego ciężko jest pozbyć się jednośladu, do którego mamy sentyment, a jego widok przywołuje na myśl wspomnienia wspaniałych wyjazdów, zarówno tych dalekich jak i małych. Bywa tak, że nasz rower potrzebuje generalnego, mało opłacalnego remontu, który w rezultacie przeprowadzamy bo żal nam go wyrzucić.

Jeśli już zdecydujemy się na remont „staruszka” to przed jego rozpoczęciem dokładnie go umyjmy. Pomoże to w późniejszej identyfikacji ewentualnych usterek. Kolejnym krokiem będzie szczegółowy przegląd wszystkich podzespołów. Ma on na celu sprawdzenie sprawności posiadanego sprzętu. Gdy już wiemy co mu dolega możemy przystąpić do naprawy. Zaznaczam – naprawy, nie wymiany części. Otóż niektóre podzespoły możemy (a nawet powinniśmy) naprawić, wyregulować, nasmarować, co w rezultacie poprawi ich funkcjonowanie, a nie uderzy po kieszeni. Zatem, jeśli coś da się naprawić zróbmy to bez konieczności wymiany części na nowe. Bardzo często wystarczy dokładne mycie, czyszczenie napędu (o ile wcześniej dbaliśmy o jego stan), oraz regulacja przerzutek i hamulców by nasz jednoślad zyskał nowe życie.

Intensywność z jaką użytkujemy nasz rower jest kolejną cechą mogącą zaważyć na szali remontu. W sytuacji gdy jazdę traktujemy poważniej, korzystamy z niego nie tylko od święta, ale na co dzień wyruszamy w drogę, to taki remont jest niemal przesądzony. Dlaczego w tym przypadku remont góruje nad kupnem nowego sprzętu? Otóż można założyć, że rowerzysta, który jednośladem pokonuje setki kilometrów w miesiącu będzie też posiadał sprzęt z wyższej półki cenowej. Nie sposób przecież kupować nowy jednoślad co sezon? Zresztą, tutaj sezon trwa cały rok. W tym przypadku regularny i świadomy serwis to podstawa.

Nie ulega jednak wątpliwości, że znaczna część cyklistów to ci, którzy swoje dwa kółka wykorzystują tylko i wyłącznie w sezonie wiosenno-letnim, a pozostały czas rower leżakuje w piwnicy. Inni amatorzy rowerowego szaleństwa przypominają sobie o nim gdy zmusi ich do tego stan zdrowia, a raczej gdy lekarz zaleci zwiększenie aktywności fizycznej. Obie te grupy sięgają po stary zakurzony jednoślad z nadzieją na poprawę zdrowia. Jednak często okazuje się, że taki sprzęt nie nadaje się do jazdy.

Zużyty, a w dodatku stary sprzęt ciężko modernizować, a poniesione koszty mogą nie znacznie różnić się od ceny nowego jednośladu. Nawet jeśli był on prawidłowo przechowywany to stare podzespoły ciężko wyregulować, czy znaleźć do nich części.

Inną alternatywą będzie zakup sprzętu używanego. O tym na co zwracać uwagę przy zakupie przeczytasz tutaj.

Na koniec trzeba wspomnieć o posiadanych umiejętnościach, narzędziach oraz motywacji. Jeśli nie brak nam, ani jednego, ani drugiego to prace przy modernizacji starego roweru pójdą bardzo sprawnie.

Rozważając remont starego jednośladu trzeba sobie zdać sprawę, że nie zawsze będzie on opłacalny, a poniesione koszty mogą być na tyle wysokie, że dokładając kilkaset złotych kupimy nowy rower idealnie nadający się do codziennego użytku. Jednak, jeśli nie jesteśmy nadto aktywnymi rowerzystami, a po dwa kółka sięgamy jadąc po zakupy, czy na niedzielny wypad z rodziną to taka naprawa będzie jak najbardziej wskazana. Trzeba też pamiętać o regularnym serwisowaniu, dzięki któremu jednoślad będzie cały czas w dobrej formie.

 


 

Otagowano: , , , ,

One thought on “Remont roweru. Kupić nowy, czy modernizować stary?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *